Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Rozdział 14 Klątwa

Kilian Wpatrywałem się jak Lilii leczy rany Harmon, dzięki czemu jej rany także znikały nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Gdy skończyła, pogłaskała smoczycę po jej grzbiecie, a jej pupil zmienił rozmiar i teraz opatulał szyję swojej Pani. Dziewczyna spojrzała na mnie i uśmiechnęła się radośnie. Podeszła do mnie wpatrzona w jeziorko. Przez pewien czas staliśmy w milczeniu, ale chwilę później usłyszałem coś, co sądziłem, że już nigdy nie usłyszę. -Pamiętam jak w jedną zimę zaproponowałeś jazdę na łyżwach na tym jeziorku. -na jej twarzy pojawił się piękny uśmiech. Spojrzała mi w oczy, po czym kontynuowała -Pamiętam jak nagle pękł lód pod twoimi stopami i wleciałeś cały do wody. Razem z Harmon cię wyciągnęłyśmy i prawie udałoby nam się wejść do świątyni niezauważeni, ale wtedy Kiran wybiegł razem z naszymi matkami. Stwierdziły, że nigdy nie zostawią nas samych nawet na pięć minut.- zaśmialiśmy się oboje.  -Dobrze pamiętam tą sytuację.-powiedziałem spoglądając na jez...

Rozdział 13 Powrót Strażniczki Smoków

Kilian Magowie ognia otoczyli nas ze wszystkich stron, jednak nie na długo. Lilian wraz z Korrą stworzyły potężny wir wody, który zabrał ze sobą magów nie wiadomo gdzie. Niestety to niebyli jedyni nasi wrogowie. Z lasu wyszli kolejni magowie tym razem wody i kierowali lodowymi ostrzami w stronę Lilii. Ona jednak zwinnie je omijała, a niektóre nawet łapała w powietrzu i rzucała w magów wody i teraz niektórzy zmagali się z uwolnieniem swoich ubrań, aby jakkolwiek walczyć z naszą szóstką.  Z każdym pokonanym przeciwnikiem byliśmy o krok bliżej do dotarcia do świątyni. Spoglądałem często w stronę Lilii czy nie jest potrzebna jej moja pomoc, ale gdy zobaczyłem jak raz po raz powala każdego maga wody lub ognia zanim cokolwiek zrobił, zapewniło mnie że nie potrzebuje mojej pomocy. Jednak ja tak. Przez moją nieuwagę prawe zostałbym poszatkowany przez wspaniałe sople lodu, ale w samą porę Lilii zamieniła je w wodę i skierowała maga wody prosto w drzewo.  -Znowu masz u mnie dług-...

Bonus Świąteczny

11 lat wcześniej Kilian To już nasze siódme święta, na których Lilii i jej mama przyjeżdżają do nas na ten jeden dzień, aby mogła być z całą moją i jej rodziną. Co roku na niego wyczekuję ze zniecierpliwieniem, bo tego dnia mogę pokazać Lilian mój pokój i spędzić z nią jak najwięcej czasu wraz z jej starszym o trzy lata bratem Kiranem. Moja mama i ja zajmowaliśmy się właśnie strojeniem choinki, kiedy usłyszałem wołanie mojej przyjaciółki. Odwróciłem się do niej i uśmiechnąłem się od ucha do ucha, a ona przybiegła do mnie i mnie przytuliła. Moja mama zaśmiała się, po czym zapytała: -Lilii masz może ochotę nam pomóc w strojeniu choinki? -Tak! - krzyknęła z radością i od razu zabrała dwie bombki w kolorze czerwieni i złota, po czym zawiesiła je na choince. W ciągu kilkunastu minut drzewko było już ustrojone, kiedy do pokoju wbiegł Kiran i uściskał mocno siostrę. Za nim wszedł ich ojciec Riv, który podszedł do swojej żony i objął ją ramieniem w tali, a ona oparła głowę o jego ra...

Rozdział 12 Świątynia Białego Smoka

Kilian Odkąd Korra trwała w stanie "uśpienia" Lilian zaczęła gorączkować, oraz wymawiać jak mantrę jedno słowo, a raczej imię, jakby się go bała. 'Kai'. To oznacza że wrócił i nie odpuści siostrze ucieczki, będzie chciał ją zlikwidować. Ale tym razem na dobre.  Przez cały czas wraz z Mako obserwujemy je i sprawdzamy czy coś się nie zmienia. Z Korrą nic się nie dzieje, ale z Lilian było coraz gorzej. Zaczęła szamotać się po łóżku i przeraźliwie krzyczeń, jakby ktoś robił jej krzywdę. Trzymaliśmy ją do czasu, aż się w końcu nie uspokoiła. Poczułem się okropnie bezradny gdy patrzyłem tak na moją ukochaną. Ona nie zasłużyła na takie cierpienie tylko dlatego, że wróciła do swojego domu. Do nas. Wtem nagle Korra ocknęła się, a zaraz po niej ciężko łapiąca powietrze Lilii. Po jej policzku spłynęła pojedyncza łza, którą szybko starła. Widziałem jednak po jej twarzy, że się zmieniła. Nie widziałem w niej już Lilian z Min Sun, ale zdeterminowaną Lilii, którą pamiętam z d...

Rozdział 11 Koszmar

Lilian Po pokazie sztucznych ogni Kilian zaproponował mi, że odprowadzi mnie do pokoju. Zgodziła się z wdzięcznością, ponieważ już od dłuższego czasu, coś dziwnego zaczęło się ze mną dziać. Poczułam jak ogarnia mnie okropny ból głowy oraz zaczynała tracić ostrość widzenia. Nagle zatrzymałam się w połowie schodów i przytrzymałam się barierki. Oddychałam niespokojnie i czułam na sobie zaniepokojone spojrzenie chłopaka. Prawie bym się przewróciła, gdyby mnie nie złapał.  Jednak zanim straciła przytomność, poczułam jak ktoś obserwuje nas z tyłu sali. Te spojrzenie sprawiło, iż zaczęłam się go bać, a po moim ciele przebiegł zimny dreszcz. Jakby była to ostatnia osoba, którą pragnęłabym kiedykolwiek znowu spotkać.  Kilian Odkąd Lilii zemdlała minęło już dobre pół godziny. Przez cały ten czas Korra próbuje znaleźć przyczynę jej nagłego zasłabnięcia. Pomimo tego nadal nie miałem pojęcia co się dzieje z moją ukochaną, jednak miałem co do tego złe przeczucia. Pamiętałem, że cza...