Przejdź do głównej zawartości

Epilog

Lilian
Już prawie od miesiąca jestem w Północnym Plemieniu Wody i chociaż miałam dużo spraw w plemieniu związane z nauką młodych magów kontroli nad żywiołem, to co noc myślami uciekałam do niego. Do Kiliana.
Nie mam pojęcia dlaczego powiedział mi, że kocham go jedynie dlatego, że jest księciem i że w przyszłości przejmie rządy nad narodem. W zasadzie to nigdy nawet o tym nie myślałam, po prostu był dla mnie ważny do zawsze i moja miłość to czyste uczucie, które prawdopodobnie nigdy nie zgaśnie. Zastanawia mnie też jedna rzecz, a raczej osoba. Ta tajemnicza dziewczyna, która niby powiedziała mu prawdę, chociaż jej tego zakazałam. Nie wiem kim ona jest, ale spróbuję się tego dowiedzieć i dowiedzieć się kim jest. Na pewno Korra mi pomoże. W końcu jesteśmy rodziną.
Patrzyłam teraz na nocne niebo, gdzie pojawiła się piękna zorza, a na samym szczycie nieba pojawił się piękny księżyc. Pełnia. Po cichu wyszłam z pałacu i poszłam w stronę oazy. Może tym razem z pomocą duchów uda mi się nawiązać ze światem duchów oraz moją nauczycielką.
I moją przodkinią.
Kilian
"Droga Lilii,
Odkąd wyruszyłaś do Północnego Plemienia Wody, minęły już dwa tygodnie, jednak dla mnie minęła wieczność. Tęsknota za tobą mnie zabija od środka. Odkąd dowiedziałem się co zrobiła mi ta dziewczyna i w jakiś sposób udaje mi się zerwać połączenie z nią gdy jestem w swoim pokoju, próbuję spisywać wszystkie informacje i każdej nocy próbuję ci je wysłać, jednak ponoszę ciągle klęskę, gdyż Raven zawsze już na mnie czeka, aby znowu mnie złapać w swoje sidła. Jakby wiedziała, że jej władza nad moim umysłem się urywała. Jakby wiedziała, że mimo wszystko niema nade mną całkowitej władzy. Jednak co z tego, skoro kiedy wyjdę z pokoju znowu jestem na jej rozkazy?! A na domiar złego pojawił się mój "wspaniały" kuzyn Wan.
Dlatego pozostało mi tylko czekać i spisywać dalsze części informacji, jakie drugi ja się dowiaduje. Dzisiaj rano przez przypadek podsłuchałem rozmowy Raven i mojego kuzyna. Gadali coś o planie, który musi zostać zrealizowany dopiero, kiedy się pojawisz. Nie wiem o jaki plan chodzi, ale myślę że wizyta mojego kuzyna nie jest przypadkowa. Coś kombinuje i mam zamiar się dowiedzieć co to takiego jest.
A tak poza tym nadal gościsz w moich snach. Nad tym też Raven nie ma kontroli. Ciągle śnię o naszym przedostatnim pożegnaniu kiedy miałaś osiem lat. Podarowałaś mi wtedy na pożegnanie wisiorek, który miał mnie chronić przed Kai'em. Próbowałem go znaleźć, ale niestety nie potrafię. Jakby zapadł się pod ziemię. Podejrzewam jednak, że ma on coś wspólnego z ty, że odzyskuję panowanie nad umysłem. Przyrzekam ci Lilian, że będę próbował.
Dla ciebie.
Dla nas.
Na zawsze twój:
Kilian."
Zamknąłem dziennik i schowałem go do półki, aby Raven go nie znalazła. Mam nadzieję że niedługo Lilii wróci i wyrwie mnie ze szponów tej podstępnej babie. Naprawdę chciałbym się dowiedzieć dlaczego to robi.
Gdy zamykałem szufladę wtem usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi do pokoju. Odwróciłem się i zobaczyłem mojego kuzyna. Udałem, że nie obeszło mnie jego nagłe wtargnięcie.
– Kil, co się tak chowasz? Twoja dziewczyna się o ciebie zamartwia.
Ta jasne. Dziewczyna, świetny żart kuzynie. Moja dziewczyna mnie nienawidzi za to co ona mi kazała powiedzieć. - pragnąłem wykrzyczeć, lecz wiedziałem że mi nie pomoże. Odkąd się znamy wiem do czego jest zdolny, a mianowicie do manipulowania i kłamstw. Do swojego celu dojdzie za wszelką celę.
Ostatni raz spojrzałem w stronę półki i skierowałem się w stronę wyjścia. Sobą będę dopiero za kilka godzin. Gdy przekroczyłem próg pokoju poczułem jak ktoś przejmuje władzę nade mną. Znowu stałem się Jej Kilianem.
Szpieg
Weszłam do sali, gdzie obecnie był mój Pan. Stanąłem przed Strażnikiem Czarnego Smoka i uklęknąłem przed nim.
– Czego się dowiedziałaś moja droga? – spytał patrząc się na mnie lubieżnie.
– Z tego co powiedziała nasza informatorka i z tego co powiedział mi Kilian, twoja siostra udała się do Północnego Plemienia Wody. Podobno bardzo się pokłóciła z księciem. Nie chce go znać. – mój pan uśmiechnął się do mnie z satysfakcją, po czym wstał z tronu i podszedł do mnie. Ruchem ręki pozwolił mi wstać, a po chwili głaskał mnie dłonią po moim policzku.
– Więc nasz plan zaczął działać,... kochanie – po tych słowach pocałował mnie władczo w usta. Nie mogę się doczekać, aż w końcu pozbędziemy się Pani Białego Smoka, bo na tym świecie może być tylko jeden władca, a będzie nim mój ukochany.
Pan Czarnego Smoka.
Koniec Księgi 1

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 14 Klątwa

Kilian Wpatrywałem się jak Lilii leczy rany Harmon, dzięki czemu jej rany także znikały nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Gdy skończyła, pogłaskała smoczycę po jej grzbiecie, a jej pupil zmienił rozmiar i teraz opatulał szyję swojej Pani. Dziewczyna spojrzała na mnie i uśmiechnęła się radośnie. Podeszła do mnie wpatrzona w jeziorko. Przez pewien czas staliśmy w milczeniu, ale chwilę później usłyszałem coś, co sądziłem, że już nigdy nie usłyszę. -Pamiętam jak w jedną zimę zaproponowałeś jazdę na łyżwach na tym jeziorku. -na jej twarzy pojawił się piękny uśmiech. Spojrzała mi w oczy, po czym kontynuowała -Pamiętam jak nagle pękł lód pod twoimi stopami i wleciałeś cały do wody. Razem z Harmon cię wyciągnęłyśmy i prawie udałoby nam się wejść do świątyni niezauważeni, ale wtedy Kiran wybiegł razem z naszymi matkami. Stwierdziły, że nigdy nie zostawią nas samych nawet na pięć minut.- zaśmialiśmy się oboje.  -Dobrze pamiętam tą sytuację.-powiedziałem spoglądając na jez...

Rozdział 6 Zasadzka

Kilian Postanowiłem, że dam Lilian odpocząć i nie zadręczać ją rozmową ze mną. W końcu przeżyła nie mały szok, gdy dowiedziała się, że jej matka ją zostawiła pod opieką ciotki, że zostały jej odebrane wspomnienia, a do tego zagraża jej niebezpieczeństwo, jeśli tu pozostanie. Trochę zdziwiło mnie jej pytanie czy byliśmy bliskimi przyjaciółmi, ale wydawało mi się jakby mi uwierzyła w to co powiedziałem. Takie mam przynajmniej przeczucie. Schodząc spojrzałem ostatni raz w stronę pokoju Lilian, jakbym się obawiał, że za chwilę usłyszę dochodzący stamtąd krzyki dziewczyny. Na szczęście, nic takiego się nie wydarzyło. Skierowałem się w stronę kuchni, gdzie Korra i Sara prowadziły przyciszonym głosem rozmowę. Usłyszałem jedynie takie słowa jak: "powrót", "wyprawa", "niebezpieczeństwo" i "Harmon". No tak, jej smoczyca także dawno nie widziała swojej właścicielki. Tak samo jak ja, musiała odczuwać pustkę po jej zaginięciu. Nie chciałem im przeszkad...

Prolog

Kilian Zaczęło się zebranie Białego Lotosu, na które miałem się zjawić. Oczywiście wolałem ćwiczyć z mistrzami magii ognia, niż być na jakiejś głupiej naradzie. Jednak musiałem się zjawić, obiecałem to mojemu ojcu- generałowi Irohowi. Tak jestem jego synem, przyszłego władcy ognia. Odkąd się urodziłem byłem szkolony, aby w przyszłości jak najlepiej rządzić krajem. Biały Lotos wznowił swoją działalność odkąd Korra pokonała Kuvirę, aby ludzie czuli się bezpieczniej. Minąłem strażników, którzy otworzyli przede mną drzwi, które prowadziły od sali narad. Byli tam mój ojciec, babcia Izumi, pradziadek Zuko ,Prezydent Raiko, Avatar Korra, Asami,Suyin Beifong, Generał Mako,Tonraq, pani komendant Lin Beifong, Burmistrz narodu ziemi Andre, Mistrz Tenzin i ktoś jeszcze, ale nigdy go jeszcze nie spotkałem. -Kilianie, poznaj Riva, nowego wodza północnego plemienia wody,- powiedział do mnie ojciec. -Miło mi. -Mi również, książę Kilianie,-zwrócił się do mnie nowy wód północnego plemienia. ...