Przejdź do głównej zawartości

Cześć

Ten oto blog jest poświęcony jest FF Legenda Korry jeśli jesteś zainteresowany opowieścią,zapraszam na tą oto stronę https://www.wattpad.com/story/55251689-lilian-legenda-stra%C5%BCniczki-smok%C3%B3w-ksi%C4%99ga-1-powr%C3%B3t


A tutaj macie przedsmak opowiadania miłego czytania :)



Odkąd Awatar Korra uratowała świat przed zniszczeniem minął ponad rok. Jednakże nie wiedziała, że Biały Lotos chroni pewną dziewczynkę, na którą polują łowcy nagród. Podobno potrafi tkać równocześnie wodę i ogień, i jest tak samo ważna jak Awatar. Aby sprawować nad nią opiekę zgłosił się książę Kilian, najstarszy prawnuk Lorda Zuko. Gdy jednak spotyka dziewczynę wie, że grozi jej niebezpieczeństwo, nawet w tym świecie, w który teraz przebywa. Postanawia zabrać ja ze sobą do miasta republiki, gdzie pragnie jej wszystko wytłumaczyć, jednak czy to się uda? Czy Lilian zaufa mu i przekroczy granicę, która oddzielała ją od świata magii i tajemnic? Tego się dowiesz czytając kolejne rozdziały opowieści :) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 14 Klątwa

Kilian Wpatrywałem się jak Lilii leczy rany Harmon, dzięki czemu jej rany także znikały nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Gdy skończyła, pogłaskała smoczycę po jej grzbiecie, a jej pupil zmienił rozmiar i teraz opatulał szyję swojej Pani. Dziewczyna spojrzała na mnie i uśmiechnęła się radośnie. Podeszła do mnie wpatrzona w jeziorko. Przez pewien czas staliśmy w milczeniu, ale chwilę później usłyszałem coś, co sądziłem, że już nigdy nie usłyszę. -Pamiętam jak w jedną zimę zaproponowałeś jazdę na łyżwach na tym jeziorku. -na jej twarzy pojawił się piękny uśmiech. Spojrzała mi w oczy, po czym kontynuowała -Pamiętam jak nagle pękł lód pod twoimi stopami i wleciałeś cały do wody. Razem z Harmon cię wyciągnęłyśmy i prawie udałoby nam się wejść do świątyni niezauważeni, ale wtedy Kiran wybiegł razem z naszymi matkami. Stwierdziły, że nigdy nie zostawią nas samych nawet na pięć minut.- zaśmialiśmy się oboje.  -Dobrze pamiętam tą sytuację.-powiedziałem spoglądając na jez...

Rozdział 6 Zasadzka

Kilian Postanowiłem, że dam Lilian odpocząć i nie zadręczać ją rozmową ze mną. W końcu przeżyła nie mały szok, gdy dowiedziała się, że jej matka ją zostawiła pod opieką ciotki, że zostały jej odebrane wspomnienia, a do tego zagraża jej niebezpieczeństwo, jeśli tu pozostanie. Trochę zdziwiło mnie jej pytanie czy byliśmy bliskimi przyjaciółmi, ale wydawało mi się jakby mi uwierzyła w to co powiedziałem. Takie mam przynajmniej przeczucie. Schodząc spojrzałem ostatni raz w stronę pokoju Lilian, jakbym się obawiał, że za chwilę usłyszę dochodzący stamtąd krzyki dziewczyny. Na szczęście, nic takiego się nie wydarzyło. Skierowałem się w stronę kuchni, gdzie Korra i Sara prowadziły przyciszonym głosem rozmowę. Usłyszałem jedynie takie słowa jak: "powrót", "wyprawa", "niebezpieczeństwo" i "Harmon". No tak, jej smoczyca także dawno nie widziała swojej właścicielki. Tak samo jak ja, musiała odczuwać pustkę po jej zaginięciu. Nie chciałem im przeszkad...

Prolog

Kilian Zaczęło się zebranie Białego Lotosu, na które miałem się zjawić. Oczywiście wolałem ćwiczyć z mistrzami magii ognia, niż być na jakiejś głupiej naradzie. Jednak musiałem się zjawić, obiecałem to mojemu ojcu- generałowi Irohowi. Tak jestem jego synem, przyszłego władcy ognia. Odkąd się urodziłem byłem szkolony, aby w przyszłości jak najlepiej rządzić krajem. Biały Lotos wznowił swoją działalność odkąd Korra pokonała Kuvirę, aby ludzie czuli się bezpieczniej. Minąłem strażników, którzy otworzyli przede mną drzwi, które prowadziły od sali narad. Byli tam mój ojciec, babcia Izumi, pradziadek Zuko ,Prezydent Raiko, Avatar Korra, Asami,Suyin Beifong, Generał Mako,Tonraq, pani komendant Lin Beifong, Burmistrz narodu ziemi Andre, Mistrz Tenzin i ktoś jeszcze, ale nigdy go jeszcze nie spotkałem. -Kilianie, poznaj Riva, nowego wodza północnego plemienia wody,- powiedział do mnie ojciec. -Miło mi. -Mi również, książę Kilianie,-zwrócił się do mnie nowy wód północnego plemienia. ...